Jesteś tutaj: abcdom-lodz.pl >Artykuły dla kategorii ‘Mój własny dom

Stworzyć rodzinny dom

Małe dziewczynki uwielbiają bawić się w dom. Uwielbiają udawać mamę krzątającą się po kuchni, sprzątającą po obiedzie i dbającą o porządek. Nic więc dziwnego, że wiele z nich swe marzenia z dzieciństwa przenosi do dorosłego życia, marząc o założeniu rodziny i własnym – prawdziwym domu. Kobiety więc szukają odpowiedniego i odpowiedzialnego partnera, który w przyszłości będzie ich mężem i ojcem ich wspólnych dzieci. Który da im bezpieczeństwo i stabilizację a one zajmą się wychowywaniem dzieci i rzecz jasna dbaniem o rodzinną atmosferę. Wbrew pozorom to wcale nie takie łatwe zadanie, bo utrzymać porządek, dbać o wszystko wokół i wychowywać

Dom – marzenie młodych ludzi

O czym marzą młodzi ludzie? O zawrotnej karierze i dobrej pracy? A może o wielkiej rodzinie? Okazuje się, że co drugi młody człowiek dochodzący do trzydziestki myśli o kupnie mieszkania lub marzy, by rozpocząć budowę domu. Domu, który będzie jego własnością. W którym będzie mógł robić, co będzie chciał i kiedy będzie chciał. W którym założy rodzinę i wychowa dzieci. Jednak dla wielu są to bardzo odległe plany, głównie ze względów finansowych. Koszt domu w stanie surowym – zamknięty w atrakcyjnej okolicy u developera to wydatek rzędu czterysta – pięć set tysięcy złotych. Koszt budowy, zwłaszcza, jeśli wiele prac wykonamy metodą gospodarczą,

Gdy rodzina się powiększa

  Póki jesteś młody, masz te dwadzieścia kilka lat nie myślisz poważnie o przyszłości. Mieszkasz u rodziców, którzy opłacają rachunki i dbają o dom. Kiedy jednak poznajesz miłość swojego życia, zaczynasz snuć plany na przyszłość. Wtedy w życie wcielasz pomysł wybudowania własnego domu. Ponadto działania nabierają tempa, kiedy okazuje się, że spodziewacie się dziecka. Niestety jest to naprawdę duża inwestycja, która wymaga ogromnych pieniędzy, czasu i zaangażowania. Z pewnością jednak opłaca się podjąć trud, by mieć swój własny dom. Być jego gospodarzem i panem. Robić wszystko według własnego planu i chęci, bez konieczności pytania o co